Święty Paweł

Szpital św. Pawła w Barcelonie – Sant Pau i pomysł na leczenie

Opublikowano

Zespół Sant Pau w Barcelonie jest jednym z najbardziej niezwykłych budynków szpitalnych w Europie: czterdzieści osiem pawilonów połączonych podziemnymi korytarzami, otoczonych ogrodami.

Kolumnada rzymska w ruinie w ciepłym popołudniowym świetle – wizualizacja wygenerowana przez AI Wizualizacja AI
Wezwanie świętego Pawła wraca w nazwach instytucji w całym basenie Morza Śródziemnego. Wizualizacja wygenerowana przez AI – nie jest to fotografia dokumentalna.

Pomysł, który wyprzedził epokę

Projekt powstał na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku, w czasie gdy szpital rozumiano jeszcze jako jeden duży gmach z korytarzami i salami. Autor tego zespołu przyjął założenie odwrotne: rozdzielić funkcje na osobne pawilony, oddzielić je zielenią i połączyć pod ziemią.

Powodem była higiena. Przed upowszechnieniem antybiotyków ograniczenie kontaktu między oddziałami było jedną z niewielu dostępnych metod zapobiegania zakażeniom. Podziemne korytarze pozwalały przewozić chorych i zaopatrzenie bez wyprowadzania ich na zewnątrz, a naziemna przestrzeń mogła zostać ogrodem.

Architektura modernizmu katalońskiego

Zespół należy do nurtu, który w Katalonii nazywa się modernizmem – tego samego, z którego pochodzą najbardziej znane budowle Barcelony. Charakterystyczne są dla niego ceramika, mozaika, motywy roślinne i konstrukcje z odsłoniętej cegły.

W przypadku budynku szpitalnego takie rozwiązania nie były wyłącznie dekoracją. Ceramiczne okładziny łatwiej utrzymać w czystości niż tynk, a dobre doświetlenie i przewietrzenie sal miało w tym projekcie znaczenie leczniczne. Forma i funkcja spotykają się tu bliżej, niż sugerowałby zdobniczy charakter całości.

Osiem hektarów i czterdzieści osiem pawilonów

Skala przedsięwzięcia była wyjątkowa. Pierwotny plan przewidywał czterdzieści osiem budynków w otoczeniu gajów pomarańczowych i wysokich kasztanowców. Zrealizowano mniej, niż zakładano, ale i tak powstał największy tego typu zespół w Europie.

Kto szuka informacji praktycznych o tym miejscu, znajdzie je zwykle pod hasłem szpital św. pawła w barcelonie – dziś część zespołu pełni funkcje kulturalne i jest dostępna do zwiedzania, a leczenie przeniesiono do nowego budynku obok.

Patron

Nazwa odsyła do świętego Pawła, obecnego w nazwach szpitali, kościołów i instytucji na całym obszarze śródziemnomorskim. To nie przypadek: apostoł spędził w tym basenie całe dorosłe życie, a jego podróże objęły Cypr, Azję Mniejszą, Grecję, Maltę i Rzym.

Sama Barcelona nie leży na żadnej z tych tras. Wzmianka o zamiarze podróży na zachód, aż do Hiszpanii, pojawia się jednak w Liście do Rzymian – i to ona stoi za obecnością tego wezwania w wielu miejscach Półwyspu Iberyjskiego.

Co z tego zostało dla współczesnych szpitali

Idea rozdzielenia funkcji na osobne budynki wróciła w projektowaniu szpitali dopiero po dziesięcioleciach, w innej formie i z innych powodów. Sam pomysł, że otoczenie chorego wpływa na przebieg leczenia, jest dziś przedmiotem badań, a nie intuicji.

Zespół w Barcelonie zachował się w całości i pozwala zobaczyć tę koncepcję w skali, w jakiej ją zaplanowano. Dla kogoś, kto interesuje się historią medycyny albo architekturą, jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie oba wątki spotykają się w jednym obiekcie.

Kto to zaprojektował

Autorem projektu był Lluís Domènech i Montaner, jeden z głównych przedstawicieli modernizmu katalońskiego, znany także z sali koncertowej Palau de la Música Catalana. Prace nad zespołem szpitalnym prowadził od 1902 roku, a po jego śmierci kontynuował je syn.

Fundusze pochodziły z zapisu bankiera Pau Gila, i to od jego imienia – a nie bezpośrednio od apostoła – wzięła się nazwa. To dość typowa zbieżność: patron zapisu nosił imię, które w tradycji katolickiej odsyła do świętego, więc oba znaczenia nałożyły się na siebie.

Instytucja starsza niż budynek

Sam szpital jest znacznie starszy niż jego modernistyczna siedziba. Powstał w piętnastym wieku z połączenia kilku mniejszych placówek działających w mieście, co czyni go jedną z najdłużej funkcjonujących instytucji medycznych w Europie.

Pierwotne zabudowania w gotyckim stylu zachowały się w centrum Barcelony i mieszczą dziś bibliotekę. Przeniesienie w nowe miejsce na początku dwudziestego wieku wynikało z braku miejsca i z nowego rozumienia tego, jak powinien wyglądać szpital.

Ogrody jako część leczenia

Element, który dziś zwraca największą uwagę, to zieleń. Pawilony stoją w otoczeniu ogrodów, a nie przy ulicach – i było to założenie projektowe, nie ozdoba. Przyjmowano, że dostęp do słońca, powietrza i widoku na roślinność wpływa na przebieg zdrowienia.

Współczesne badania nad wpływem otoczenia na pacjentów potwierdzają część tych intuicji, choć z innych powodów, niż zakładano sto lat temu. Sam pomysł wrócił do projektowania szpitali dopiero w ostatnich dekadach.

Co dziś mieści się w zespole

Po przeniesieniu funkcji medycznych do nowego budynku obok część pawilonów przeszła remont i pełni funkcje kulturalne oraz biurowe – mieszczą się w nich instytucje międzynarodowe. Zespół wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO i jest udostępniony do zwiedzania.

Dla zwiedzającego najciekawsze bywa właśnie zestawienie: ceramiczne okładziny, mozaiki i witraże w budynku, którego przeznaczeniem było leczenie. Połączenie, które dziś wygląda na ekstrawagancję, było wtedy przemyślanym rozwiązaniem praktycznym.

Dla porządku: zespół w Barcelonie nie ma bezpośredniego związku z biografią apostoła. Wezwanie odsyła do jego imienia, obecnego w nazwach instytucji w całym basenie Morza Śródziemnego, a nie do wydarzenia, które miałoby się tam rozegrać.

Szlak apostoła

Na początek