Informacja o obrazach – skąd pochodzą ilustracje w serwisie
Większość obrazów w tym serwisie to wizualizacje wygenerowane przez model obrazowy, a nie fotografie. Każda z nich jest oznaczona dwa razy: znacznikiem „Wizualizacja AI” widocznym przy obrazie oraz napisem wtopionym w sam plik. Ta strona podaje pełną listę i mówi, czego te obrazy nie pokazują.
Rozdzielenie jest tu ważne z tego samego powodu, z jakiego przy każdym cytacie biblijnym podajemy księgę, rozdział i werset. Serwis opisuje wydarzenia z pierwszego wieku, po których nie zostały żadne przedstawienia z epoki – ani widoków miast, ani twarzy. Obraz, który wygląda jak zdjęcie, sugeruje jednak czytelnikowi, że coś udokumentowano. W tym wypadku nie udokumentowano niczego, więc trzeba to napisać wprost, a nie liczyć na to, że czytelnik sam się domyśli.
Co oznacza znacznik „Wizualizacja AI”
Znacznik pojawia się w lewym dolnym narożniku obrazu i mówi, że obraz powstał w modelu generatywnym na podstawie opisu słownego. Nie jest to fotografia miejsca, przedmiotu ani osoby. Nie jest też rekonstrukcją naukową: model nie miał dostępu do planów archeologicznych i nie odtwarzał żadnego stanowiska: układ kolumn, kształt murów czy roślinność są wymyślone, nawet gdy odpowiadają ogólnemu wyobrażeniu o regionie.
Oznaczenie znajduje się w dwóch miejscach niezależnie od siebie i dlatego w dwóch
narożnikach. Widoczny znacznik jest elementem strony i stoi po lewej – czytelnik zobaczy
go także wtedy, gdy kadr obrazu zostanie na ekranie przycięty. Napis wtopiony w sam plik
stoi po prawej i zostaje przy obrazie, gdy ktoś pobierze go osobno albo napotka w
wyszukiwarce grafiki, gdzie strony wokół już nie ma. Dodatkowo w
metadanych każdego takiego pliku zapisany jest znormalizowany wpis IPTC
trainedAlgorithmicMedia, czytelny dla narzędzi, które sprawdzają pochodzenie
obrazów maszynowo.
Dziesięć wizualizacji miejsc i przedmiotów
Te obrazy towarzyszą stronom działowym jako ilustracje nastroju. Podajemy przy każdym, co przedstawia, żeby dało się je odróżnić od materiału dokumentalnego.
- tars
- Równina cylicyjska pod górami Taurus – okolice Tarsu
- damaszek
- Mury i brama starożytnego miasta o zmierzchu
- efez
- Kolumnowa aleja i fasada greckorzymskiego miasta w Azji Mniejszej
- ateny
- Skalne wzgórze ze śladami murów nad zabudową miasta
- rzym
- Starożytna rzymska droga wyłożona bazaltem, obsadzona piniami
- droga
- Kamienista droga w suchym krajobrazie, snop światła w chmurach
- ruiny
- Rząd rzymskich kolumn zachowanych w ruinie
- swiatlo
- Oliwna lampka płonąca w kamiennej niszy
- zwoj
- Rozwinięty zwój papirusu, trzcinowe pióro i kałamarz
- posag
- Marmurowy posąg brodatego mężczyzny ze zwiniętym zwojem w dłoni
Żaden z nich nie przedstawia konkretnego zachowanego obiektu, choć część nawiązuje do miejsc, które istnieją i można je zwiedzać. Kto szuka zdjęć rzeczywistego stanu Efezu, Tarsu czy Via Appia, znajdzie je w zbiorach muzealnych i serwisach fotograficznych – nie tutaj.
Portret apostoła
Malarski wizerunek apostoła. Nowy Testament nie opisuje jego wyglądu, więc każdy wizerunek jest konwencją, a nie podobizną.
Portret jest traktowany inaczej niż dziesięć wizualizacji powyżej i nie ma znacznika na obrazie. Powód jest ten sam, który każe oznaczać tamte: znacznik ostrzega przed wzięciem obrazu za dokument, a portret malarski nikogo nie wprowadza w błąd co do tego, czym jest. Nowy Testament nie zawiera opisu wyglądu Pawła, żaden wizerunek z pierwszego wieku nie istnieje, a wszystkie znane przedstawienia – łysina, broda, wysokie czoło – pochodzą z ikonografii ukształtowanej przez późniejsze stulecia. Jest to więc konwencja, a nie podobizna.
Sam portret nie ma podpisu – stoi w łuku nagłówka, gdzie podpis nie ma dla kogo stać. Dlatego to zastrzeżenie znajduje się tutaj, na tej stronie, i dodatkowo w podpisie pod marmurowym posągiem w kolumnie bocznej stron działowych, gdzie brzmi tak samo: wizerunki apostoła kształtowały się przez wieki jako konwencja, bo Nowy Testament nie opisuje jego wyglądu.
Znak serwisu
Znak serwisu: łuk skrzydła retabulum z krzyżem w polu.
Znak jest rysunkiem graficznym, a nie przedstawieniem czegokolwiek istniejącego, więc pytanie o dokumentalność go nie dotyczy. Wymieniamy go tutaj dla kompletności listy.
Cztery fotografie przejęte z wcześniejszej wersji serwisu
Przy czterech tekstach w dziale artykułów stoją prawdziwe fotografie. Nie powstały na potrzeby obecnego układu strony – były na niej wcześniej i zostały zachowane razem z adresami i odnośnikami tych tekstów.
- grzech
- Fotografia przejęta ze wcześniejszej wersji serwisu (photo-1533000971552-6a962ff0b9f9).
- kosciol-sw-krzyza
- Fotografia przejęta ze wcześniejszej wersji serwisu (Karl Fredrickson, Unsplash).
- krew-jezusa
- Fotografia przejęta ze wcześniejszej wersji serwisu (Greg Rosenke, Unsplash).
- narodziny-jezusa
- Fotografia przejęta ze wcześniejszej wersji serwisu (Birmingham Museums Trust, Unsplash).
Nie noszą znacznika, ponieważ znacznik mówiłby rzecz nieprawdziwą. Są to zdjęcia, choć zdjęcia ogólne – widok jeziora, wnętrze kościoła, obraz muzealny – a nie dokumentacja tematu, którego dotyczy tekst.
Dlaczego obrazy w ogóle tu są
Można było zrezygnować z ilustracji i zostawić sam tekst. Zdecydowaliśmy inaczej, bo strona bez żadnego obrazu czyta się gorzej, a temat jest w dużej mierze geograficzny: Tars, Damaszek, Efez, Korynt i Rzym to punkty na trasie, którą da się prześledzić na mapie. Wizualizacja nastroju miejsca pomaga tę trasę zapamiętać, dopóki nikt nie bierze jej za widok z epoki.
Drugą możliwością byłyby fotografie licencjonowane. Zdjęcie dzisiejszych ruin pokazuje jednak stan po dwóch tysiącach lat i po pracach rekonstrukcyjnych z dwudziestego wieku, co przy opisie wydarzeń z lat pięćdziesiątych pierwszego wieku bywa myląca w drugą stronę – czytelnik widzi kolumnę odbudowaną w roku 1970 i przyjmuje ją za tło opisywanej scenie. Żadne z tych rozwiązań nie jest wolne od wady; wybrane rozwiązanie ma tę, którą można czytelnikowi nazwać, i to jest treść tej strony.
Do tekstu obrazy nie wnoszą niczego, co byłoby w nim potrzebne. Wszystkie twierdzenia rzeczowe – daty, miejsca, cytaty – opierają się na źródłach pisanych podanych na stronach działowych, w kolumnie „Źródła”. Gdyby usunąć z serwisu wszystkie ilustracje, nie zniknęłoby ani jedno zdanie o Pawle, ani jedno źródło i ani jeden werset.