Apostoł Narodów – dlaczego święty Paweł nosi właśnie ten tytuł
Tytuł Apostoła Narodów pochodzi z własnych słów Pawła, który w Liście do Rzymian nazywa siebie apostołem pogan. Opisuje on zadanie, a nie zaszczyt: głoszenie poza wspólnotą żydowską i na warunkach, które nie wymagały przyjęcia Prawa Mojżeszowego.
Co oznacza tytuł Apostoła Narodów
Słowo tłumaczone w tym tytule jako „narody” oznacza w tekstach biblijnych ludy spoza wspólnoty żydowskiej. Apostoł Narodów to więc dosłownie posłany do tych, którzy do niej nie należą. Paweł używa tego określenia wobec siebie w Liście do Rzymian, w miejscu, gdzie tłumaczy sens swojej pracy.
Nie jest to tytuł nadany mu przez potomnych ani wyróżnienie. To opis podziału zadań, który wczesne wspólnoty musiały przeprowadzić, gdy okazało się, że wiara wychodzi poza jedno środowisko.
Misja wśród pogan
W praktyce oznaczało to konkretną metodę. W nowym mieście Paweł zaczynał od synagogi, a dopiero po odrzuceniu zwracał się do pozostałych mieszkańców. Dzieje opisują ten mechanizm kilkakrotnie, najwyraźniej w Antiochii Pizydyjskiej, gdzie apostoł mówi o tym wprost.
Efekt był taki, że wspólnoty zakładane podczas wypraw miały skład mieszany: ludzie z żydowskiego środowiska i tacy, którzy nie mieli z nim wcześniej nic wspólnego. Stąd biorą się później problemy opisane w listach – o wspólnych posiłkach, o pokarmach ofiarowanych bożkom, o zwyczajach.
Spór o Prawo i zgromadzenie w Jerozolimie
Najpoważniejsze pytanie brzmiało: czy poganin musi najpierw przyjąć Prawo Mojżeszowe. Odpowiedź twierdząca oznaczałaby, że chrześcijaństwo pozostaje ruchem wewnątrz judaizmu. Odpowiedź przecząca otwierała je na cały świat śródziemnomorski, ale kosztem zerwania z częścią własnego środowiska.
Dzieje relacjonują zgromadzenie w Jerozolimie, na którym sprawa została rozstrzygnięta: nie należy nakładać na pogan tego ciężaru. Paweł opisuje te same wydarzenia w Liście do Galatów, ostrzej i z własnej perspektywy – łącznie ze sceną, w której publicznie sprzeciwia się Piotrowi w Antiochii.
Dlaczego to była decyzja o dalekim zasięgu
Bez tego rozstrzygnięcia trudno wyobrazić sobie wspólnoty w Filippi, Tesalonice, Koryncie czy Efezie w kształcie, jaki znamy z listów. Kwestia wydawała się proceduralna, a dotyczyła warunku przynależności – i dlatego wracała jeszcze przez lata.
To także powód, dla którego akurat Paweł stał się autorem tak wielu tekstów. Wspólnoty mieszane rodziły pytania, na które nie było gotowej odpowiedzi w tradycji, a odpowiadał ten, kto je założył.
Dziedzictwo
Zdanie z Listu do Galatów o tym, że nie ma już Żyda ani poganina, jest dziś czytane jako program. W pierwszym wieku było rozstrzygnięciem konkretnego sporu o to, kto może zasiąść przy wspólnym stole. Oba odczytania są prawdziwe, ale kolejność ma znaczenie: najpierw była praktyka, potem formuła.
Tytuł Apostoła Narodów mówi więc o czymś więcej niż o zasięgu podróży. Mówi o wyborze, na jakich warunkach wspólnota przyjmuje ludzi z zewnątrz – i o tym, że ten wybór trzeba było wywalczyć.
Kto jeszcze głosił poganom
Warto zaznaczyć, że Paweł nie był w tym pierwszy ani sam. Dzieje opisują wcześniej historię setnika Korneliusza i wizję Piotra, po której ten przyjmuje do wspólnoty rodzinę spoza narodu wybranego. Wspólnota w Antiochii, z której wyruszały wyprawy, także miała skład mieszany, zanim Paweł zaczął działać na własną rękę.
Różnica polega na skali i na konsekwencji. To, co u innych było przypadkiem rozstrzygniętym jednorazowo, u Pawła stało się programem – realizowanym miasto po mieście przez kilkanaście lat i bronionym w listach, gdy próbowano go odwrócić.
Co ten tytuł oznaczał w praktyce
Praktyczne skutki widać najlepiej w tym, o czym Paweł musiał później pisać. Wspólnoty mieszane rodziły pytania, których nie było w tradycji: czy jeść pokarmy ofiarowane bożkom, jak zachować się przy wspólnym stole, co zrobić, gdy sumienia dwóch osób prowadzą do przeciwnych wniosków.
Odpowiedzi apostoła są w tych sprawach zaskakująco ostrożne. Zamiast rozstrzygać każdą kwestię przepisem, odwołuje się do wzajemnej wyrozumiałości i do tego, by nie stawiać drugiemu przeszkody. Tytuł Apostoła Narodów obejmuje więc nie tylko zasięg głoszenia, ale i sposób prowadzenia wspólnot, w których spotykają się ludzie o różnym pochodzeniu i różnych nawykach.
Jak sam rozumiał swoje zadanie
W piętnastym rozdziale Listu do Rzymian Paweł opisuje swoją zasadę pracy: głosić tam, gdzie imię Chrystusa nie było jeszcze znane, aby nie budować na cudzym fundamencie. To zdanie tłumaczy jego trasy lepiej niż mapa.
Wyjaśnia też, dlaczego z Koryntu planował podróż aż do Hiszpanii, zamiast pogłębiać pracę w miejscach już objętych. Apostoł Narodów rozumiał swoje zadanie jako otwieranie nowych terenów, a utrwalanie zostawiał wspólnotom i współpracownikom, do których pisał listy.
Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego.
Najczęstsze pytania
Skąd wziął się tytuł Apostoł Narodów?
Z Listu do Rzymian, gdzie Paweł mówi o sobie jako o apostole pogan. Słowo tłumaczone jako narody oznacza w tym kontekście ludy spoza wspólnoty żydowskiej. Rz 11,13
Czy Paweł głosił tylko poganom?
Nie. Dzieje wielokrotnie pokazują, że w nowym mieście zaczynał od synagogi. Dopiero po odrzuceniu zwracał się do pozostałych mieszkańców – i to właśnie tę kolejność sam opisuje. Dz 13,46
Na czym polegał spór o obrzezanie?
Na pytaniu, czy poganin, który przyjmuje wiarę, musi wcześniej przyjąć Prawo Mojżeszowe. Zgromadzenie w Jerozolimie rozstrzygnęło, że nie należy nakładać na nich tego ciężaru. Dz 15,19–20