Święty Paweł

W jakim sensie Biblia odnosi się do grzechu – pojęcia i kontekst

Opublikowano

Biblia opisuje grzech na kilka sposobów: jako przekroczenie, jako chybienie celu i jako siłę zniewalającą człowieka. Potoczne rozumienie zwykle zatrzymuje się na pierwszym z nich.

co to jest grzech
Pojęcie grzechu pierworodnego kształtowało się przez stulecia po powstaniu tekstów.

Trzy różne pojęcia pod jednym słowem

W tekstach biblijnych za polskim słowem „grzech” stoi kilka określeń o różnym odcieniu. Jedno oznacza przekroczenie granicy, drugie – chybienie celu, trzecie bunt. Polskie tłumaczenia zwykle oddają je jednym słowem, przez co odcienie znikają.

Skutek jest taki, że czytelnik odbiera jako jednorodne coś, co w oryginale bywa rozróżnione. Najwyraźniej widać to w listach świętego Pawła, gdzie w tym samym akapicie mowa jest raz o czynach, raz o sile, która człowieka zniewala.

Liczba pojedyncza i mnoga

Rozróżnienie, które porządkuje najwięcej, jest zarazem najprostsze. W liczbie mnogiej chodzi zwykle o konkretne czyny. W liczbie pojedynczej – o mechanizm, który sprawia, że człowiek robi to, czego nie chce.

Siódmy rozdział Listu do Rzymian mówi konsekwentnie o tym drugim i to on jest najczęściej przywoływanym opisem tego stanu w Nowym Testamencie. Kto czyta ten fragment jako listę przewinień, traci sens całego wywodu – bo odpowiedzią na listę byłby lepszy przepis, a nie to, o czym Paweł pisze w rozdziale ósmym.

Grzech pierworodny

Pojęcie, które w potocznym rozumieniu bywa mieszane z powyższymi, ma osobną historię. Sam termin nie występuje w tekście biblijnym – ukształtował się w późniejszej refleksji, opartej na kilku fragmentach, przede wszystkim z Listu do Rzymian i z opisu z Księgi Rodzaju.

Warto o tym wiedzieć, sprawdzając, co to jest grzech w ujęciu poszczególnych wyznań: różnice dotyczą nie tyle samego tekstu, ile sposobu, w jaki kolejne pokolenia go porządkowały.

Kontekst historyczny wykładni

Rozumienie tych pojęć zmieniało się wraz z sytuacją. W epoce sporów wyznaniowych pytanie o grzech i usprawiedliwienie stało się kwestią polityczną, a nie tylko teologiczną – od odpowiedzi zależała przynależność całych terytoriów. Zasadę tego okresu streszczano potocznie hasłem od czyj kraj tego religia, odpowiadającym łacińskiej formule cuius regio, eius religio.

Ta okoliczność wpłynęła na sposób czytania listów Pawła. Fragmenty, które w pierwszym wieku odpowiadały na spór o przyjmowanie pogan, w szesnastym stały się orężem w zupełnie innym konflikcie – i część dzisiejszych nieporozumień pochodzi właśnie z tamtej warstwy.

Co robi z tym Nowy Testament

Uderzające jest, jak mało miejsca teksty poświęcają wyliczaniu przewinień, a jak dużo – postępowaniu z tymi, którzy upadli. Paweł pisze o prostowaniu w duchu łagodności, wstawia się za ukaranym przez wspólnotę i prosi, by mu przebaczono.

Ta proporcja jest sama w sobie odpowiedzią na pytanie z tytułu. Biblia odnosi się do grzechu przede wszystkim w kontekście tego, co po nim następuje, a nie w kontekście klasyfikacji. Rozwinięcie tego wątku znajdziesz na stronie o grzechu i przebaczeniu.

Najczęstsze pomyłki

Trzy wracają regularnie. Pierwsza to utożsamianie grzechu z poczuciem winy – teksty mówią o stanie, nie o emocji. Druga to czytanie siódmego rozdziału Listu do Rzymian bez ósmego, przez co wywód kończy się na diagnozie. Trzecia to przypisywanie Biblii katalogu, którego w niej nie ma.

Sprawdzenie tych trzech rzeczy w źródłach zajmuje kwadrans i porządkuje więcej niż niejedno opracowanie.

Opis z Księgi Rodzaju

Najczęściej przywoływany fragment starotestamentowy opisuje wydarzenie w ogrodzie, a nie definiuje pojęcia. To istotne rozróżnienie: tekst opowiada historię i pokazuje jej skutki, zamiast podawać zasadę.

Późniejsza refleksja nadbudowała nad tym opisem pojęcia, których w nim nie ma. Nie znaczy to, że zrobiła to bezpodstawnie – znaczy, że między opowieścią a wykładnią jest krok, którego warto być świadomym przy lekturze.

Sumienie

Osobnym wątkiem, mocno obecnym u Pawła, jest sumienie. Apostoł używa tego pojęcia kilkanaście razy i zawsze w kontekście praktycznym: przy sporze o pokarmy, przy postępowaniu wobec słabszych, przy własnej obronie przed zarzutami.

Charakterystyczne jest, że nie traktuje sumienia jako instancji nieomylnej. Pisze o sumieniu słabym i o takim, które można zranić – a to znaczy, że jest ono w jego ujęciu czymś, co się kształtuje, a nie stałym punktem odniesienia.

Prawo jako diagnoza

Jedna z najbardziej zaskakujących tez Pawła brzmi, że Prawo ujawnia grzech, zamiast go usuwać. W siódmym rozdziale Listu do Rzymian apostoł pisze, że nie poznałby pewnych rzeczy, gdyby nie przepis – i że sam przepis nie daje siły do jego wypełnienia.

Ta myśl jest łatwa do przekręcenia w obie strony. Nie znaczy, że przepisy są zbędne; znaczy, że pełnią funkcję rozpoznania, a nie leczenia. Rozwinięcie tego wątku znajdziesz na stronie o grzechu i przebaczeniu.

Grzech i wspólnota

W listach kwestia ta prawie zawsze ma wymiar zbiorowy. Paweł pisze o skutkach dla wspólnoty, o wzajemnej odpowiedzialności i o postępowaniu wobec tych, którzy zawiedli. Indywidualne rachunki sumienia w dzisiejszym rozumieniu pojawiają się w chrześcijaństwie znacznie później.

Ta różnica akcentu bywa zaskakująca dla czytelnika przyzwyczajonego do ujęcia osobistego. Warto ją zauważyć, bo zmienia sens wielu fragmentów: to, co brzmi jak napomnienie skierowane do jednostki, w liście dotyczy zwykle relacji między ludźmi.

Szlak apostoła

Na początek