Święty Paweł

Definicja Kościoła – co oznacza to słowo i kim są członkowie Kościoła

Opublikowano

Słowo „Kościół” bywa używane w co najmniej trzech znaczeniach: budynku, wspólnoty lokalnej i wspólnoty powszechnej. Większość nieporozumień w tej sprawie bierze się z mieszania tych trzech poziomów.

kościół św. krzyża kraków
To samo słowo oznacza budynek i wspólnotę – źródło części nieporozumień.

Trzy znaczenia jednego słowa

W potocznym użyciu „kościół” najczęściej oznacza budynek. W języku wyznaniowym to samo słowo odnosi się do wspólnoty – raz lokalnej, raz powszechnej. Te trzy znaczenia współistnieją i to wystarcza, by rozmowa na ten temat rozeszła się w dwie strony, zanim ktokolwiek dojdzie do rzeczy.

Greckie słowo, które stoi za tym pojęciem w Nowym Testamencie, oznaczało pierwotnie zgromadzenie wezwanych – a więc ludzi, nie miejsce. Kto szuka odpowiedzi na pytanie, co to jest kościół, trafi na różne ujęcia zależnie od wyznania, ale wszystkie zaczynają się od tego samego rozróżnienia: budynek jest wtórny.

Cztery przymioty z Credo

Wyznanie wiary nicejsko-konstantynopolitańskie wymienia cztery cechy: jeden, święty, powszechny i apostolski. Każda z nich była w historii przedmiotem sporu, a różnice w ich rozumieniu leżą u podstaw głównych podziałów chrześcijaństwa.

„Jeden” dotyczy jedności, a więc pytania, jak jedność odnosi się do faktycznego istnienia wielu wyznań. „Święty” nie znaczy, że członkowie są bez wad – w listach świętego Pawła słowo to opisuje przynależność, nie ocenę moralną. „Powszechny” oznacza obejmujący wszystkich, nie tylko jeden naród. „Apostolski” odsyła do ciągłości z pierwszymi wspólnotami.

Kim są członkowie

Tu odpowiedzi wyznaniowe zaczynają się rozchodzić. Jedne wiążą przynależność z chrztem i uczestnictwem, inne z wyznaniem wiary, jeszcze inne z formalną przynależnością do konkretnej wspólnoty. Nie ma jednej definicji obowiązującej wszystkich chrześcijan.

W pismach Pawła kryterium jest inne, niż podpowiadałaby administracja: apostoł zwraca się do adresatów jako do „świętych”, a jednocześnie wylicza ich spory, błędy i podziały. Przynależność jest u niego czymś danym, a nie osiągniętym – i właśnie stąd bierze się jego argument, że nie zależy od pochodzenia ani od statusu.

Obraz ciała

Najczęściej używanym przez Pawła obrazem jest ciało złożone z wielu członków. Rozwija go w Liście do Efezjan i w listach do Koryntian, zawsze z tym samym wnioskiem: różnica funkcji nie jest problemem, który należałoby usunąć.

Obraz ten ma jednak konsekwencję, o której rzadziej się mówi. Skoro wspólnota jest organizmem, to podział nie jest kwestią organizacyjną, lecz uszkodzeniem. Tym właśnie tłumaczy się ostrość, z jaką apostoł reaguje na spory w Koryncie.

Skąd biorą się nieporozumienia

Trzy najczęstsze wynikają z prostych pomyłek. Pierwsza to mieszanie budynku ze wspólnotą. Druga to przenoszenie na pierwszy wiek pojęć instytucjonalnych, które ukształtowały się znacznie później. Trzecia to zakładanie, że skoro wspólnota nazywana jest świętą, jej członkowie powinni być bez wad.

Żadnej z tych trudności nie da się rozstrzygnąć jednym zdaniem. Można natomiast zacząć od lektury tekstów, w których to pojęcie się pojawia – a w Nowym Testamencie występuje ono najczęściej właśnie w listach Pawła, kierowanych do konkretnych wspólnot z konkretnymi problemami.

Skąd pochodzi polskie słowo

Polskie „kościół” wywodzi się od łacińskiego castellum – warownia, umocnione miejsce – a nie od greckiego ekklesia, które w tekstach oznacza zgromadzenie. Ta etymologia jest w europejskich językach wyjątkiem: większość z nich zachowała formę pochodzącą od greckiego pierwowzoru.

Różnica jest drobna, ale nie bez znaczenia. Polskie słowo od początku odsyła do budowli, obce formy – do zebrania ludzi. Część nieporozumień w polskich rozmowach na ten temat ma więc źródło w samym języku, nie w teologii.

Wspólnota lokalna a powszechna

W listach Pawła oba znaczenia występują obok siebie. Apostoł pisze do „kościoła, który jest w Koryncie”, a w innym miejscu mówi o wspólnocie obejmującej wszystkich. Nie traktuje tych dwóch poziomów jako konkurencyjnych – jeden jest przejawem drugiego.

Ta dwoistość utrzymała się w późniejszej refleksji i jest źródłem części sporów, zwłaszcza tam, gdzie pytanie dotyczy relacji między wspólnotą lokalną a strukturą ponadlokalną. Poszczególne wyznania odpowiadają na nie odmiennie.

Widzialne i niewidzialne

Rozróżnienie, które pojawia się w większości opracowań, dotyczy tego, czy wspólnota jest tożsama z instytucją, czy obejmuje szerszy krąg, którego granice nie są znane. Pierwsze ujęcie ułatwia odpowiedź na pytanie o członkostwo, drugie – o powszechność.

W Nowym Testamencie nie ma tego rozróżnienia w takiej formie; pojawia się ono w późniejszej refleksji, jako próba pogodzenia dwóch rzeczy, które w tekstach współistnieją bez napięcia. Warto o tym wiedzieć, sprawdzając definicje w opracowaniach różnych wyznań.

Praktyczny wniosek

Przy rozmowie na ten temat pomaga jedno pytanie zadane na początku: o którym poziomie mówimy – budynku, wspólnoty lokalnej, wyznania czy chrześcijaństwa jako całości. Cztery różne odpowiedzi na to samo pytanie zwykle wynikają z tego, że rozmówcy mieli na myśli cztery różne rzeczy.

Warto na koniec zaznaczyć: powyższy opis przedstawia pojęcia i różnice, a nie rozstrzyga sporu między wyznaniami. Takie rozstrzygnięcie nie jest zadaniem opracowania – jest nim pokazanie, na czym spór polega i skąd się bierze.

Szlak apostoła

Na początek